• makelifeflow

Moja subiektywna prawda | #beinspired

Fanatyzm w każdej postaci jest zły


Zacznę od tego, że szukając prawdy wpadłam w pułapkę braku prawdy. Istnieje wiele prawd subiektywnych natomiast nie ma prawdy obiektywnej, a przynajmniej (my ludzie) nie mamy zdolności poznania tej właśnie prawdy. Dla każdego człowieka prawdą jest to w co wierzy. A ten, który chce uwierzyć ma duży problem by znaleźć prawdę obiektywną, znajduje jednak wiele prawd subiektywnych, ideologii zbudowanych na bazie interpretacji jakiś guru lub autorów nieznanych.


Im więcej wiem tym więcej nie wiem...


Będąc osobą uczciwą (tak zostałam wychowana) pragnęłam znaleźć potwierdzenie moich wierzeń, ponieważ nie chciałam nigdy budować czegoś na kłamstwie, a zwłaszcza makelifeflow, które marzę by było platformą rozwoju i wsparcia. A skoro dzielę się z wami moimi wierzeniami to czułam potrzebę zgłębiania tematów, które tutaj poruszam. W efekcie wpadłam w fanatyzm chrześcijański. Poszukiwanie prawdy mnie pochłonęło, przestałam czuć radość z życia, wszystko przestało składać się w całość, przestało do siebie pasować i siebie uzupełniać. Znalazłam wiele obłudy i niesprawiedliwości. Nieważne jaką religię czy ideologię weźmiemy na świecznik to w każdej z nich będą błędy i niejasności. Dlatego to nie o religię tutaj chodzi. Nie o guru, który nas prowadzi do oświecenia, zbawienia czy przebudzenia, a o wewnętrzne poczucie spełnienia, zadowolenia, harmonii i miłości.


Wiara, nadzieja i miłość, z nich najsilniejsza jest miłość...


Czasem mam wrażenie, że bardziej niż wierzę w Boga to Go po prostu kocham.


Nie prawa i prorocy są ważne. Dla mnie ważne jest poczucie szczęścia, prosta radość z życia, spełnienie, bycie dobrym dla innych, wdzięczność za stworzenie. Nie mogę żyć wbrew sobie i nie chcę żyć wbrew Bogu. Dlatego tutaj potrzebny jest kompromis, a nie niewolnictwo i całkowite posłuszeństwo. Ja tak podchodzę do sprawy, to moja subiektywna prawda. Możesz się zainspirować, a możesz dalej szukać swojej subiektywnej prawdy.


W co wierzę, gdy odsuwam lęk?

Gdy przestaję się bać czuję miłość, miłość która mnie stworzyła i miłość, którą jestem. To właśnie ta miłość powinna być początkiem i końcem. Czy to w co wierzysz i co praktykujesz budzi w Tobie miłość, radość, wdzięczność? A może agresję, frustrację i strach? Skoro Bóg jest miłością, co wielokrotnie pada w Piśmie Świętym to czy działania, które budzą w Tobie miłość nie są przypadkiem drogą do Boga? Otóż są! Wszystko co sprawia, że stajesz się lepszy w efekcie zbliża Cię do Boga.


A teraz nie bój się i kochaj!

119 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie