• makelifeflow

MEDIA, czy warto im wierzyć?

Nasze samopoczucie zależy w dużej mierze od tego czym się żywimy. Jednak nie chodzi tylko o jedzenia, ważne są również informacje. Informacje, które przyjmujemy do siebie, muzyka, której słuchamy, ludzie, którymi się otaczamy, filmy, które oglądamy czy książki, które czytamy. Wszystkie te składowe mają realny wpływ na nasze samopoczucie. Horrory, czy dramaty, agresywna muzyka wypełniona po brzegi przekleństwami. Krytykowanie opozycji w mediach wykupionych przez daną partię. Przejawy frustracji innych osób, czy to w pracy czy w życiu osobistym. Wszystko to sprawia, że czujemy się wyzuci z energii i zdołowani. Skoro masz wybór i możesz o sobie decydować to może warto wykorzystać tę zdolność właśnie w takiej sytuacji, wyłącz telewizor, przestań czytać książki na temat teorii spiskowych, włącz pozytywną muzykę i zerwij toksyczne znajomości. Nie musisz dobrowolnie zaśmiecać swojej głowy, a w efekcie i serca, bezsensownymi teoriami, które nie wnoszą nic pozytywnego do Twojego życia. W zasadzie to one nic nie wnoszą poza lękiem.


Manipulacja to bardzo brzydkie narzędzie, a w rękach niewłaściwych ludzi może wyrządzić bardzo dużo szkód. Jedynym, któremu warto zawierzyć jest Bóg i mówię to na podstawie własnych doświadczeń. Jemu można zaufać bez pamięci. Natomiast jeżeli nie chcesz polegać na Jego pomocy to polegaj na sobie, ale na pewno nie na treściach wykreowanych przez ludzi widmo.


W dzisiejszych czasach bardzo trudno o rzetelne informacje, ponieważ tak niewielu z nas kieruje się w życiu prawdą. Większą wartość niż prawdzie przypisuje się popularności czy pieniądzom, a to zawsze będzie destrukcyjne dla jednostki czy dla całego społeczeństwa. Mam wrażenie, że jako społeczeństwo jesteśmy mocno wyniszczeni, ledwo trzymamy się o własnych siłach, ponieważ tak wielu z nas zabrakło kręgosłupa moralnego. Straciliśmy go gdzieś pomiędzy gimnazjum, a liceum, może w czasach komunizmu i nigdy nie odzyskaliśmy, choć jest to do zrobienia, nawet teraz. Jednak niezbędna do osiągnięcia tego celu jest solidarność, a o nią dość trudno.


Wiecie co można zrobić ze słabym społeczeństwem, które nie opiera się na stabilnym systemie wartości? Można takie społeczeństwo bardzo łatwo wydymać. I tu od razu przepraszam za słownictwo, ale było konieczne.


Dlatego ja odnoszę wszystko do Boga i dzięki temu jest mi zwyczajnie łatwiej, ponieważ nie wszystko możemy sprawdzić, nie wszystko możemy przeanalizować. Czasem brakuje czasu, a innym razem po prostu nie ma takich możliwości, by pojechać osobiście i zweryfikować wszystkie informacje. Jednak, gdy odnoszę pewne treści do Boga to nie tracę czasu na ich rozważanie, ja po prostu ufam i zawierzam Jemu. Właśnie tak było w przypadku informacji rzucających zły cień na Jana Pawła II, czy w przypadku aborcji. Dzisiaj, słysząc pewne treści w mediach, często bez żadnej refleksji po prostu im zawierzamy, a to duży błąd.


Zauważyłam, że dzięki samoświadomości udaje mi się dosyć dobrze współpracować z energią krążącą wokół mnie. Jeżeli czuję, że coś zabiera mi siłę i witalność, odcinam to momentalnie. Tak było z telewizją podczas kwarantanny, tak było z toksycznymi ludźmi, tak było z oskarżeniami rzucanymi na mój autorytet. Wiara przeciwdziała niepewności, wiara przeciwdziała upadkom, dlatego tak uwielbiam tę wiarę.


Życzę Wam przepięknej niedzieli, dzisiaj świętujemy Wniebowstąpienie Pańskie, miłego!

0 wyświetlenia
Zaufaj Bogu & just let things flow!

Blog stworzony z miłości do Ciebie i Świata